...Oczami Isab...
Po lekcjach umówiłam się z chłopakami uu mnie w domu
- Siema - wrzasnął szczęśliwy Louis, a ja dziwnie się na niego popatrzyłam. Zrozumiał o co chodzi
- Hej - odpowiedziałam cicho
- Co Ci - spytał Zayn
- Zły humor - odpowiedziałam
- My Ci go poprawimy - wrzasnął Niall
- Co robimy? - spytałam
- Pokaże wam coś. Włącz laptopa - zwrócił się di mnie Liam. Włączyliśmy filmik, gdzie był pokazany polski serial " Świat według kiepskich". Główny bohater " oszalał" i śpiewał " dupa dupa dupa dupa dupaaa dupa dupa wyszła żabka spacerować pięknym trawkom się miłować" wybuchliśmy śmiechem. Ściągnęliśmy do ich domu jeszcze Ashana, Sarah , Anne
- Zagrajmy w butelkę - rzucił Lou
- Na całowanie - dorzucił Harold, po czym chytrze się uśmiechnął
- Ale w usta - dodał Liam
- Namiętnie - dodał Lou. Pierwszy kręcił Louis wypadło na Hazze
- O nie - powiedział Harry
- Gorzko gorzko - wrzeszczeliśmy
- Larry Larry - krzyczała Sarah i Anna . Udawali, że wykonali pocałunek. Hazza zakręcił wypadło na Anne
- Uuuu - zaczęli chłopaki. Ten pocałunek wyglądał przekomicznie Anne i Harry całowali się tak dziwnie, sztucznie. Tym razem kręciła Anne i znów na Hazze. Dała mu taki sam pocałunek , jak on jej wcześniej. Harry znów kręci. Nie no padło na mnie. Zaczerwienił się i poszedł.
Poczułam jego usta na moich wargach. To było niesamowite. Całował tak delikatnie, jakby się bał. Poczułam motylki w brzuchu. Całowaliśmy się tylko chwilę
- Uuuu szykuje nam się nowa para - zaśmiał się Ashan
- Taaaa- odpowiedziałam i zakręciłam. Chyba nie trudno jest się domyślić na kogo wypadło
- Co was tak do siebie ciągnie ? - skomentował Niall. Dałam Loczkowi delikatny pocałunek. Graliśmy jeszcze godzinę. Wtedy kilkanaście razy całowałam się z Loczkiem. Raz z Ashan'em i 3 razy z Niall'em. Przez ten dzień coś poczułam do Hazzy. Wiem, że go dobrze nie znam, ale coś poczułam
- Ashan chodź na słówko - powiedziałam do przyjaciela
- Mów - powiedział
- No bo wiesz wtedy jak Harry mnie pocałował, to coś do niego poczułam . Co byś zrobił na moim miejscu ?
- Yyyy w tej chwili nic nikomu nie mów
- Ok - odpowiedziałam i wróciliśmy do reszty
- Co robimy ? - spytał Harry dziwnie się na mnie pacząc
- Idziemy do mnie do basenu - powiedziałam
- Ok, dziewczyny przebierać się !- krzyknął Liam. Poszliśmy do mnie .Po 30 minutach poszłyśmy na dół do basenu
- Seksownie wyglądasz - skomentował mój ubiór Harry
- I'm sexy and i know it - zaczęłam śpiewać a chłopakom szczęki opadły
- Co?! - spytałam zdziwiona
- Śpiewasz lepiej niż ja - skomentował Liam
- Nie prawda - zaprzeczyłam
- Nie? - spytał Harry
- Nie - odpowiedziałam
- Chłopaki do wody ją - wrzasnął Louis i zaczęłam uciekać po całym domu i piszczałam. Pech chciał, że Harry mnie dopadł
- Aaaaa zostaw mnie - darłam się
- Chyba śnisz - rzucił Loczek . Próbowałam się wyrwać, ale mi się nie udało. Więc złapałam go za ręce. Dzięki czemu wpadliśmy razem.
- Hahahahahahah - słyszałam śmiechy reszty. Potem Lou rzucił się do basenu.
- Na bombę - krzyczał i wpadł
- Ciszej warknęłam na niego
...Poniedziałek...
Obudziłam się o 5:40 po czym wzięłam prysznic i ubrałam się . Zeszłam na dół gdzie czekała moja rodzinka
- Siemasz rodzinko - powiedziałam
- Jedziemy na weekend pod namioty - powiedziała Diana
- Nie chcę - odpowiedziałam
- Pomyśl jeszcze będzie fajnie - przekonywała mnie Alex
- Nigdzie nie jadę z tym potworem - powiedziałam i popatrzyłam się na Dianę. Pojechałam do szkoły, a tam moja cudowna klasa, która wyśmiewa babę
- Siema - krzyknęłam wesoło
- Hej - krzyknęli i pomachali mi radośnie. Pierwsza była historia - świetnie było. Nauczyciel żartował z poważnych spraw. Reszta lekcji minęła szybko i nudno. Dlaczego nudno? Nie było Ashan'a , a mi nie chciało się nic robić. Wreszcie nadeszła piąta godzina i poszłam nad plac grać w piłkę nożną
- Siema - krzyknęłam do One Direction
- Elo - krzyknęli wesoło
- Gramy? - zapytałam Ashan'a jakiegoś kolesia i One Direction
- Taaaak - krzyknęli wszyscy. Ustawiliśmy się i zaczęliśmy. Ja stanęłam na bramce
- Nie strzelisz, nie strzelisz - darli się chłopaki do tego kolesia. Po 90 minutowym starciu nie strzelił żadnej bramki
- Jesteś za dobra - stwierdził chłopak
- Moja krew - wydarł się mój tato. Po meczu rozeszliśmy się do domów. Padnięta szybko wzięłam prysznic i rzuciłam się na łóżko.
...Oczami Sophie...
Oh god tu jest tak cudownie. Mówię o Francji oczywiście. Poznałam wspaniałego chłopaka. Wspominałam o nim wcześniej. Tak to Kevin. Zdążyłam go dobrze poznać. Miał się za niedługo przeprowadzić do Londynu. Nie chciałam, ale chyba się zakochałam. Był strasznie słodki, a co najważniejsze szczery
Obudził mnie Kevin, który wparował od mojego pokoju
- Cześć - krzyknął
- Elołik - odpowiedziałam
- Jakie plany na dziś ? - spytał
- A jakiś dziś dzień
-Wtorek
- Yhy zwiedzanie Paryża
- Mogę pójść z wami?
- Ta, jasne - odpowiedziałam z uśmiechem . Szybko się ubrałam . Wyszliśmy . Zwiedzanie było całkiem fajne a Kevin znał dobrze każdy zakątek. Rodzice poszli zamówić coś do jedzenia a my zostaliśmy sami
- Teraz zrobię coś, co zawsze chciałem zrobić - powiedził po czym zbliżył się do mnie i pocałowałmnie! Całowaliśmy się dobre 5 minut. Przerwało nam głośne chrząknięcie mojego taty. Następnego dnia musiałam wyjechać. To było okropne. Musiałam na ponad miesiąc rozstać się ze swoim kochanym Kevinem.
...Oczami Niall'a....
I kolejny dzień spędzony w towarzystwie Isab i jej przyjaciół. Jest niesamowita. Harry ciągle do niej startuje. Widać na kilometr, że się w niej kocha. Ona też coś do niego czuje, mówiła mi. Z Ashan'em dajemy znaki Harry'emu , żeby startował dalej. Dużo razy spotkaliśmy Matt'a , który ciągle próbował powiedzieć coś rudej, żeby do niego wróciła. Jednak ona go nie słucha. A mówiąc o mnie to w oko wpadła mi Natalie. Jest spoko. Żadko się uśmiecha, ale jak już to robi to pięknie. Reszta oprócz mnie i Isab jej nie lubi mają jakieś " dziwne przeczucia" podobno niedługo przyjeżdża Sophie, któą wszyscy bardzo lubimy. Tylko kto zrobił jej takie świństwo ?! Anne ma jakieś podejrzenia. Po powrocie od rudej Harry zaczął szaleć. Napisałem sms-a do niej
" Harold ma głupawkę. Co robić ?" odpisała
" Zaraz będę u was . Czekajcie" . W ciągu pięciu minut pojawiła się w drzwiach
- Gdzie ten debil ? - spytała dobrze wiedziała, że gdy Harry ma głupawkę, łatwo mógł zrobić coś głupiego
- Harry ty głupawko głupia. Uspokój się. Masz żelki i jedz. Spokojnie - darła się. Lokowaty momentalnie zrobił się normalny
- Trzeba mu dać żelek i kazać mu usiąść. Działa - mówiła
- A ja myślę, że Twoja bliskość go uspokaja - powiedziałem a ona zrobiła oczy niczym polskie pięciozłotówki
- Pójdę już - powiedziała i wybiegła a z kuchni wybiegł Harry
- Gdzie ona jest ? - spytał
- Poszła do domu
- Nie no łeeeee - udawał, że płacze. Napisałem do niej:
" Haroldowi głupawka ożyła, nie działają żelki" Otrzymałem odpowiedź:
" Haha on chce mnie kurwa zabić ? " odpisałem:
" Chyba tak" i zaśmiałem się. Do naszego domu wparowała ruda. Uspokoiła go. Wróciła do własnego domu. Napisałem do niej:
" Boże, znowu" a ona mi odpisała:
" Kurwa" zaśmiałem się. Przyszła znowu. Otworzyłem drzwi a tam wkurzona Isab
- Żartowałem - powiedziałem przez śmiech a ona stała z miną WTF . Widocznie się na mnie obraziła. Wysłałem jej sms-a:
" Obraziłaś się ? odpisała:
" Nie"
" Napewno"
" Tak"
"Bardzo?"
" Tak"
...Oczami Isab...
Mega mocno wkurzyłam się na Niall'a. Jak on mnie zna. Godzina szósta, czyli przyleciała Sophie z Francji super . Odebrałam jej rodzinę z lotniska. Wpadłam w ramiona mojej przyjaciółki
- Tęskniłam - wydusiłą
- Wiem, ale musisz złożyć zeznania
- Wiem o tym i wiem nawet kto to zrobił - odpowiedziała
- Co? Kto ? - dopytywałam się
- To ta cała Kate - powiedziałam
- Co ? Jak to > Policja o tym wie ? - pytałam
- Wie. Szukają ją. Usłyszałam wibrację w telefonie i odebrałam
( Rozmowa telefoniczna J-ja , L-Louis)
J- Hej Lou
L - Wpadaj szybko na ( podał ulicę) Pa
J-Pa
( koniec rozmowy)
Włożyłam buty i z Sophie pobiegłam we wskazane miejsce. A tam? Kate, która stoi na wielkim budynku a Liam się drze
- Nie rób tego jesteś pod wpływem emocji
- Kocham Cię, ale chciałam kogoś zabić. Wybacz mi - krzyknęła po czym skoczyła. Zginęła na miejscu. Odeszłam z tamtego miejsca. Byłam w szoku, że to zrobiła. W sumie to jej nie lubiłam, ale nie przypuszczałam , że tak szybko umrze. Ile ona miała lat? Ah tak 17. Czyli w moim wieku była...
Boskie opowiadanie ;**
OdpowiedzUsuń