poniedziałek, 21 maja 2012

Rozdział 15 " Zgubiłyśmy się!"

 Nie no świetnie. Nie ma to jak budzić o 6 rano. Nieźle się na Loczka wkurzyłam. Po chwili ten się głośno zaśmiał. Zrobiłam obrażoną minę. Kazałam mu wyjść, bo sama musiałam się w coś ubrać. Szybko włożyłam jasną bluzkę i turkusowe szorty.Z lusterkiem w ręku zrobiłam delikatny makijaż. Zjadłam coś, przygotowanego przez Veronicę i wyszłam za namiot. Na jakimś kamieniu siedziała ta idiotyczna Patty. Blisko niej kręcił się mój ukochany chłopak. Niebezpieczna odległość. Zaczęła się do niego dobierać
- Idiotko! Mam dziewczynę - wydarł się. Ona uciekła. Uff od razu na sercu lepiej. Lokowaty dziwnym krokiem podszedł do mnie
- Przepraszam za rano - powiedział błagalnym tonem.Moje oczy paczyły centralnie w jego. Kiwnęłam tylko twierdząco głową, a on mnie gorąco pocałował
- Na przyszłość, nie budź mnie tak wcześniej. Źle to się skończy - pouczałam. Harry się zaśmiał
- Może pójdziesz do Sophie? - odezwał się nagle
- Masz rację. Zapomniałam o tym
- Kocham Cię
- Ja Ciebie też - wrzasnęłam i pobiegłam do namiotu, gdzie Sophie była sama. Tak mi jej żal
- Peter, Mike, Mark, James i Kevin - powiedziałam na głos imiona chłopaków, którzy ją bardzo zranili. Dobrze wiem jak to boli. Mam nadzieję, że dojdzie do siebie szybko
- Hej - powiedziała - Jak tam? - dodała
- Dobrze a u cb?
- Dobrze wiesz - w tym momencie zaczęła głośno szlochać. Przytuliłam ją mocno
- Będzie dobrze - zaczęłam ją pocieszać - Ten debil widocznie na Ciebie nie zasługiwał - dokończyłam
- Muszę stąd wyjść. Nie mogę tu gnić - powiedziała i wyszła chyba na spacer. Ja szybko wyszłam i usiadłam na jakimś kamieniu. Przypomniało mi się poznanie z Matt'em
  Siedzę sobie spokojnie na jakimś moście i oglądam Londyn w nocy. Nie znałam go, bo wcześniej tu nie mieszkałam. W oddali widać biegnącego złodzieja. Dalej słychać krzyki. To nie jest wcale takie boskie miejsce. Obok mnie usiadł ktoś.
  Młody chłopak, może w moim wieku. Dosyć wysoki. Piwne, nadzwyczajne oczy, które kochałam. Jakiś smutny i przygnębiony siedział
- Skaczesz? - zapytał po chwili ciszy
- Nie - rzuciłam szybko - A ty?
- Mam zamiar. Życie jest okropne. Niedawno dziewczyna ze mną zerwała - powiedział smutny. Przypomniał mi się Samuel. Z niego taka świnia. Wcale mnie nie kochał, a robił nadzieje
- Nie rozumiem Cię - zaczęłam - Życie to jest dar, którego tak po prostu nie można odebrać. Dziwi mnie Twoje podejście do życia. Poznasz kogoś, zakochasz się i będziesz szczęśliwy. Dopóki ta osoba Cię nie zrani. Zrobi to na bank - dokończyłam swoją przemowę
- Ale jak, skoro to jest takie trudne? - zapytał nieznajomy
- Życie nie jest łatwe i nigdy nie będzie. Trzeba się do tego przyzwyczaić. Dasz radę - powiedziałam szybko
- Jak masz na imię? - zapytał
- Isabelle, a ty?
- Matt, miło mi - stwierdził. Spodobał mi się Zaraz ile to ja miałam? Ah tak, prawie 16 lat. Przegadaliśmy tak całą noc...

- Ejo ziemia do Isab - wydarł się Niall. Po szybkim ocknięciu poszłam do 3/5 One Direction
- Siema - powiedziałam na wejściu, a wszyscy odpowiedzieli tym samym. Były tam jeszcze Eleanor, Danielle, Sarah i Anne. Zachciało mi się śmiać. Jakoś powstrzymałam wybuch, ale ciężko było. Poszłam do namiotu, mojego i Loczka. Hm nie ma go tu. Rozejrzałam się i zauważyłam Patty, która jak zwykle klei się do mojego Harolda. Ona nie da nam spokoju? Zmówiła się z Matt'em , czy co? Dzieliła ich niebezpieczna odległość. Wszystko mogło się stać. Mój chłopak uciekł. Usiadłam sobie na kamieniu i zaczęłam wspominać sobie na kamieniu, mój pierwszy pocałunek...
     Skaliste wybrzeże, piękna pogoda i czysta woda. Na ten widok uśmiech sam pojawił się na mojej twarzy. Nigdy nie miałam chłopaka i nie chce mieć. Podobno to wielkie cierpienie. Podszedł do mnie mój przyjaciel - Gregory. Usiadł obok mnie i zaczął z zainteresowaniem przyglądać mi się . Coś tam pierniczył po Francusku, ale dobrze wiedział, że nic nie rozumiem
- Wiesz - zaczął - Bardzo mi się podobasz - powiedział po angielsku. Szczęka mi opadła
- Yyyy co ja mam powiedzieć? - zapytałam po chwili ciszy
- Po prostu, że czujesz to samo
- Czuje to samo - stwierdziłam. Podszedł bliżej i złożyłmi delikatny pocałunek na ustach. Do końca nie wiedzieliśmy, jak się całuje. W końcu mieliśmy po 11 lat.

  Dzisiaj już wiem, że to nie była prawdziwa miłość, Odziwo chodziliśmy ze sobą 3 tygodnie. W szkole mijałam go szerokim łukiem

- Ej Isabelle, ocknij się - wydarł się do ucha Lou. Szybko wstałam i poszłam do zapłakanej Sophie
- Wiem, że to boli, ale czas się nie cofnie - przytuliłam ją
- A jakby mnie nie było? - zapytała nagle
- Ty chyba nic nie sugerujesz - zdziwiłam się
- Świat byłby piękny. Ludzie szczęśliwi. Nie musiałabym już cierpieć
- Przestań.Nie można tak łatwo się poddawać. Znajdziesz sobie chłopaka, który na bank Cię pokocha. Takiego, co na Ciebie po prostu zasłuży - skończyłam
- A co, jeśli to na na nikogo nie zasługuję?
- To nie prawda - zaprzeczyłam. Znowu ją przytuliłam i zostawiłam samą. Szybko skoczyłam do Danielle
- Danielle, mogę na słówko? - zapytałam dziewczyny, która stała się moją przyjaciółką
- Tak, jasne - rzuciła i poszła za mną. Opowiedziałam jej, co się dzieje z Sophie
- Trzeba ją wspierać. Musi przez to przejsć. Nie jest to łatwe - powiedziała
- Wiem, że nie łatwe -  stwiedziłam ze spuszczoną głową. To nadal boli. Pomimo, że minęły 2 miesiące. Udałyśmy się na spacer, ale wcześniej wyciągnęłyśmy Eleanor i Sarah. Ja i El, wzięłyśmy telefony tak na wszelki wypadek. Chciałyśmy zabrać jeszcze Veronicę, ale nie mogła
- Ej, gdzie my jesteśmy? - zapytała nagle Danielle
- O shit. Zgubiłyśmy się! - Sarah zaczęła histeryzować
- Spokojnie. Mamy telefony- uspokajałam. Yyy co? Brak zasięgu!
- Dziewczyny, nie chcę straszyć, ale zbiera się na burzę - wybuchła nagle El
- Musimy znaleźć jakieś wyjście - myślałam na głos
- Racja! - dalej Sarah panikowała. Szybko poszłyśmy w nieznany kierunek. Znalazłyśmy wyjście z lasu. Trochę inne, ale podobne do naszego
- Znam to miejsce !- wydarła się Danielle - Przyjeżdżałam tutaj w dzieciństwie - skończyła. Przerażone zauważyłyśmy jakąś dziewczynę, która chodziła wokół samochodu
- Yy hej - krzyknęłyśmy do niej
- Wsiadajcie do auta - wydarła się. Pobiegłyśmy do jej samochodu. Wyłączyłyśmy telefony i przeczekałyśmy burzę, która trwała , całą noc.
   Oj, ale niewygodnie. Przewróciłam się na drugi bok i zobaczyłam, że siedzimy w aucie. Więc to nie był tylko złyy sen. Nie spała już dziewczyna, która nas przygarnęła
- Znasz okolicę? - zapytałam cicho
- Tak. Często tu bywam - odpowiedziała i wyszłyśmy na zewnątrz. Opowiedziałam jej, co się stało. Zgodziła się pomóc nam, odnaleźć nasze miejsce. Chociaż sama nie wiedziała, czy o to chodzi. Zbudziłam dziewczyny i spojrzałam na telefon. Połączenia nieodebrane:
- 33 od Loczka
- 10 od Lou
- 7 od Ashan'a
- 7 od Sophie
- 2 od Niall'a
- 3 od Anne
- 9 od Zayn'a
-5 od Liam'a. No to się namartwili. Hah szybko udaliśmy się w głąb lasu. Na szczęście spotkałyśmy tam Ashan'a i Anne, którzy wpadli nam w ramiona
- Gdzie wy byłyście? - pytał wkurzony Ashan
- Yyy na nieudanym spacerze- zaśmiała się Eleanor
- Chodźcie pod namiot. Anne powiadom chłopaków - powiedział.Po godzinie rozstaliśmy się z dziewczyną i udaliśmy się w stronę namiotów
- Gdzie ty do cholery byłaś? - wybuchnął Harry, kiedy weszłam
- Na spacerze- odpowiedziałam bez zastanowieia
- Tak?! A może mnie zdradzasz?! - wrzeszczał chyba na cały las
- CO?! Odbija Ci?! Zgubiłam się z DZIEWCZYNAMI - darłam się
- Ta, jasne. Patty mi wszystko powiedziała. Lizałaś się z jakimś kolesiem
- Wierzysz jej, czy mi?! - wydarłam się jak tylko mogłąm
- Chyba jej. Z nami koniec - wrzasnął...

--------------------------------------------------------------
Hej. Macie jakieś pomysły, związane z dalszymi losami bohaterów? Piszcie na gg 21984806. Tak po za tym, to dodawajcie komentarze, bo się obrażę. Jak będą mini 4, to nowy rozdział dodam szybciej :D


Fajna piosenka, nie? Posłuchajcie:D

4 komentarze:

  1. już się nie mogę doczekać następnego rozdziału! :D kocham tego blogaska :* pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jprdl kochana ty to masz pomysły na te rozdziały ! Szybko pisz Pauluś kolejny i jeszcze kolejny xD Kokoko :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział!
    Świetny blog < 3

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny rozdział , czekam na next . ; *

    OdpowiedzUsuń