- Więc tak, zabawa polega na tym, że ktoś bierze wielkiego dziaba i w tym czasie coś gada. Reszty zadaniem jest zgadnąć co - wytłumaczyłam. Pierwsza zaczęłam
- Djebti chodzsily po trampolinje i kftos siiieee zesplal. Kurfa nje to - powiedziałam i strzeliłam facepalma. Niall się zaśmiał
- Dzieci chodziły po trampolinie i ktoś się zesrał. Kurwa nie to - powiedział pewien. Skubany! Chłopaki popaczyli się po sobie
- Teraz ja - zaczął Harry - Lupfie pflacki i mam nagje foofki w inferpecie
- Boże święty! Ocenzurowane?
- Tak i nie - krzyknęli równocześnie Niall i Zayn
- Czej, mam jedną - odezwał się Pan Marchewka, a ja zrobiłam zdziwioną minę. Wiedziałam, że jest coś takiego jak Larry Stylinson, ale żeby takie coś. Coś grzebał w telefonie
-Pacz!- powiedział głośno.
Chyba w łazience Widać to z przodu itp
- Skąd to masz?
- Wiesz, spotkałem niedawno taką Kamilę, która straszyła ludzi tym zdjęciem
- Straszyła? - oburzył się Harry
- No i mnie też próbowała, ale dopiero po chwili zorientowała się, że przed nią stoi Louis Tomlinson - cieszył się Lou
- Wiesz co? - zaczęłam z kwaśną miną - Wyślij mi to! - wrzasnęłam i wyciągnęłam telefon. 4/5 1D też zapragnęło je mieć . Harry powiedział " No co, chcę się przejrzeć, czy się coś zmieniło"
- Może to, że masz większe krzaczory - zaczął Liam
- Krzaczory to ty masz - powiedział Loczek, a Liam zaczerwienił się
- A ty masz krzaczory? - zapytał mnie Niall
- Yyy ( śmiech) bosz , co za pytania. Pozwólcie, że nie zniżę się do tego poziomu i nie odpowiem - dusiłam przez śmiech
- Dobra, my tylko żartowaliśmy. Wiedzieliśmy, że nie odpowiesz - ciągnął Liam
- Mów za siebie - upomniał go Louis, a ja zaczęłam się śmiać
- Kto teraz?
- Ja - odezwał się Niall - Wobhe jechenje od djewczyn - dokończył
- Wolę jedzenie od dziewczyn - zrozumiał Zayn, który (jak się domyślam) myślał o nagich fotkach Harolda
- W dupę się wrzyna - wrzasnął Harry
- Co się wrzyna?
- Włożyłem twoje różowe stringi, bo chciałem poczuć jak to jest być kobietą - mówił z dziwną miną. No to chyba nie będzie chciał być już nigdy kobietą.
- Hahahahaha t ty nie muuusiałeś - nabijał się Lou, a my zaśmialiśmy się głośno oprócz Hazzy, który postanowił zdjąć "to cholerstwo".
- Ufff , jaka ulga. Już nigdy nie zechcę być kobietą - powiedział Harry, który właśnie wrócił
- Jakieś pomysły
- Pobawmy się w rodzinkę - wrzasnął któryś
- Ja i Rosalie jesteśmy rodzicami, Lou naszym dzieckiem
- Jupi - ucieszył się Pan Marchewka
- Liam ojciec, a Zayn matka, Niall córka - powiedziałam z miną typu "bitch please"
- Okej - ucieszyli się. No więc podzieliliśmy się na pokoje. My mieliśmy Harolda dostępny i Louis'a. Poszliśmy do naszego "domu"
- Kochanie, może najpierw go zrobimy? - powiedział z cwanym uśmiechem. Zaśmiałam się głośno, ale on dalej był nieugięty
- Lou już jest
- Oh bosz, mogłem być niepłodny - oburzył się
- Wiesz, pójdę do koleżanki na plotki
- Zostawisz mnie z tym łobuzem?
- Tak, na pastwę losu
Szybko wzięłam telefon. Zaśmiałam się głośno pod nosem . No cóż zabawa fajna, tylko trochę dziwna. Poszłam do zaprzyjaźnionej "rodziny"
- No cześć przyjaciółko moja - Zayn udawał babę - Co u cb?
- Ah wiesz, Harry chce być niepłodny i zostawiłam go z Louis'em
- Zostawiłaś to biedne dziecko z tym psychopatą? - zdziwiła się
- Tak
- Łeeeee - usłyszałam sztuczny płacz Niall'a
- Co się stało? - zareagował Liam
- Pobiłam lusterko. W czym się teraz bd przeglądać? - udawał rozpacz. Hah "pobiłam", Niall byłby dobrym aktorem. Hah pojawił się obok. Miał na głowie perukę. Moją letnią sukienkę, którą kiedyś zostawiłam u Harolda. Normalnie jak baba wyglądał, nawet gorzej, jak wiedźma
- Podobna do matki - stwierdził Liam i przecząco kiwnął głową. Niall w jeszcze w gorszy płacz
- Mamo, tato mnie straszy - wykrzyknął , a my w śmiech....
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
3 komy = szybciej rozdział. Pamiętajta
Zajebiste ^.^ Pisaj dalej pisaj ! Buziaki ;*
OdpowiedzUsuńZajebiste ^^
OdpowiedzUsuńMusiałaś napisać o Kamili, która straszyła ludzi tych zdjęciem, nie? Znowu się śmiałam przez jakieś 5 minut
OdpowiedzUsuń