Dostałam sms-a od Ashan'a
" Domówka u mnie zbieraj ekipę i wbijaj o 8"
- Chłopaki idziemy na impreze - powiedziałam do jełopów Hazzy
- Wspaniale - rzekł uradowany Louis
- Ale gdzie ? - spytał loczek
- Do mojego przyaciela. Wpadnijcie do mnie o 7:50 (i podałam adres)
- Dobra trzeba się zbierać jest już 5 - powiedział Liam
- Już ?! - zapytali wszyscy na raz
- To pa chłopcy - powiedziałam i ucałowałam każdego w policzek. Z Sophie poszłyśmy zebrać się na impreze.
... Oczami Louisa...
- Gdzie są moje marchewki ? - wrzeszczałem
- OMG ten to zawsze ma problem - powiedział Liam , Wtedy ja z kuchni wziąłem łyżeczkę i podeszłem do niego.
- GDZIE ? - spytałem
- YYY Niall zjadł - krzyknął przerażony
- Sorry Lou - krzyczał Niall
- Ty jełopie - krzyknąłem i strzeliłem focha. Fochałem się przez 30 minut aż mi przeszło.
Zebraliśmy się i poszliśmy do Isab. Trochę ciężko było nam znaleźć jej dom, ale okazało się , że to kilka domów od naszego.
- O jełopy - powiedziała Isab, która zobaczyła nas w drzwiach.
- Idziemy ? - rzuciła. I poszliśmy. Widziałem jak Harry się na nią patrzy - Jakby to był ósmy cud świata. Ładna, fajna była na serio
- Lubisz marchewki - zapytałem
- Tak - opowiedziała...
...Oczami Isabelle...
Po tym pytaniu całą drogę gadaliśmy o jakiś bzdetach. Doszliśmy do domu Ashana . Drzwi otworzyła nam Anne. Ashan od razu się uśmiechnął kiedy nas zobaczył. Poznał chłopaków i uznał, że to spoko ziomy. W salonie bylo około 30 osób, z czego dwóch nie znałam. Reszta to koledzy z klasy i znajomi. Podeszła do nas Anne.
...Oczami Anne...
Impreza się zaczęła Isab i jej nowi znajomi trochę się spóźniają. Podszedł do mnie mega fajowy chłopak. Poznałam go i okazał się całkiem spoko. David Benkvense
Był to przystojny szatyn o niebieskich oczach i niezłych mięśniach. Był wysoki i słodki myślałam, że zemdleję, kiedy do mnie podszedł. Jak gadaliśmy o swoich zainteresowaniach to wtedy wparowała Isab i jej ekipa.Poznałam tych chłopaków byli bardzo fajni. Dopiero później zorientowałam się, że gadam z One Direction. Nie ucieszylam się tym, ale są realy fajni :D.
W pewnym momencie na impreze przyszedł Matt i zrobił Isabelle awanturę. Potem zaczęli się szarpać. Oj ciężko ich było rozdzielić. Ten idiota poszedł sobie i przyszła ta Natalie OMG, która podlizywała się Isab, a jak ta wyszła to powiedziała do 1D
" Nie zadawajcie się z nią, ona wam zrobi takie kłopoty i z nich nie wyjdziecie " Jak ta bitch mogla na nią tak powiedzieć ? Podeszłam do niej i dałam jej z liścia
- To nie prawda, nie słuchajcie jej - powiedziałam. Przyszła Sarah. Super !!. Isab się ucieszyła.
...Oczami Sarah...
- Iść czy nie iść? oto jest pytanie - mówiłam sama dosiebie. Jednak za bardzo się nudziłam. Więc poszłam. Weszłam i zobaczyłam jak Anne dała z liścia Natalie. Zamurowało mnie. Dlaczego dostala ? Zauwazyłam Isabelle, która podbiegła do mnie i mocno mnie przytuliła.
- Cześć - powiedziała
- Siema - odpowiedziałam
- Chodź, kogoś Ci przedstawię! - wzięła mnie za rekę i prowadziła do do... omg to One Direction. Zauważylam, że Harry starał się zwrócić uwagę Isab. Louis był bardzo zabawny. Niall dużo jadł a Zayn i Liam byli spokojni.
...Oczami Ashana...
Podczas impry wpadła jakaś dziewczyna, która uważała, że jest dziewczyną Matt'a . Była strasznie dziwna.
Najgorsze było to, że Matt się jej w ogóle nie wypieral. Anne i Sophie dobrze się bawiły. Isab bawiła się świetnie z chłopakami i dużo gadała z dziewczynami. Natalie była jakaś dziwna. Zdać się może, że nie lubi Isabelle, ale to są tylko moje przypuszczenia. Załozyłem się z moim kuzynem o piwo, że nie strzeli dwóch bramek, kiedy na obrone stanie Isab. Ruda zgodziła się przyjść w poniedziałek z chłopakami i zagrać ten mecz. Podobało mi się to genialne poczucie humoru u chłopaków.
... Oczami Isab...
Trzecia w nocy. Już ? Impra się skończyła, była taka fajna. Zdecydowałam się odprowadzić " jełopów", bo drogi nie znali. Harry'ego naprawdę polubiłam.
- Możemy pogadać ? wy idźcie - powiedział Harry
- O czym chcesz gadać -spytałam
- Mogłabyś następnym razem mniej pić? Wiesz jak Ciebie musiałem pilnować - spytał
- Nie musisz mnie pilnować - powiedziałam
- Muszę - odpowiedział lekko zły- Wiesz co lepiej w ogóle nie będziemy przychodzić to tylko strata czasu- powiedział a mnie zatkało
... Oczami Harry'ego...
O kurczaki wyrwało mi się. Nie powinienem tego mówić.
- Wiesz co , usuń mój numer - powiedziała zła i pobiegła w stronę domu ... Powiedziałem tego czego nie chciałem. Co się ze mną dzieje ?...
...Oczami Isab...
Obudziłam się o dziewiątej, wzięłam prysznic i wyszłam pożalić się Sarah, która uśmiechnęła się na mój widok
- Cześć - rzuciłam i weszłam do jej pokoju. Gadałyśmy mega długo, wygłupiałyśmy się i nabijałyśmy się. Byłam u niej do 8 wieczorem. Wróciłam do domu i na wejściu dostałam owal od mamy, że się włóczę. Zignorowałam to i poszłam do pokoju, odpaliłam laptopa i weszłam na plotki
" Harry Styles spotyka się z Kate Wolmes " i zobaczyłam zdjęcia jak razem z chłopakami : gadają śmieją się. Poczułam lekkie ukłucie zazdrości. Siedziałam 1h czytając plotki. Później wzięłam relaksującą kąpiel , przebrałam się w piżamę i poszłam spać.
...Oczami Harry'ego...
Wczoraj nieźle powiedziałem Isab i jakoś dzisiaj nie miałem odwagi jej przeprosić. Poznałem nową dziewczynę - Kate. Jest fajna, ale napewno nie w moim typie. Lou nie polubil Kate, bo miał jakieś " złe przeczucia " , woli rudą. Kiedy byłem z Kate zapomniałem na chwilę o rudej dziewczynie.
... Oczami Liama...
Isab się do Hazzy nie odzywa - nie dobrze. Hm co by tu zrobić . Wiem i wyjąłem telefon.
Rozmiowa telefoniczna:
L - Liam
K- Kate
L : Hej Kate masz jakieś plany na dzisiaj ?
K: Nie
L: Wpadniesz ? - i podałem adres
K: Jasne będę o 11
L : To pa
K: Pa
...Koniec rozmowy...
Położyłem się na chwilę i zasnąłem. Obudził mnie Lou, który się darl, że jakaś laska przyjechała i mówi, że mnie zna. Zerwałem się i pobiegłem w stronę drzwi. Wpadliśmy sobie w ramiona. W końcu trzy lata się nie widzieliśmy. Zapoznałem Hazze i resztę z nią.
...Oczami Louis'a...
Do domu wpadła jakaś baba, mówiła, że zna Liama . Poszedłem go obudzić.Ten się zerwał i przedstawił ją nam. Zaraz coś mi tu śmierdzi ! Jakoś ona dziwnie się zachowuje . Będę musiał porozmawiać z Liamem. Nawet nie mam ochotu do żartów . Tak nie mam.
...Oczami Sophie...
Byłam na długim spacerze w parku. Wracając spokałam Kate Wolmes - mojego największego wroga. Kiedyś zamordowała człowieka. Była niebezpieczna. Rozmawiałam z nią starając się zachować spokój. W końcu wyjęła coś, co wyglądało jak broń - poczyłam straszny ból..
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej, jeśli to czytasz daj koma :)
Świetnie ^^
OdpowiedzUsuńczekam na więcej <33
Coś mi nie pasuje ta Kate.
A w ogóle to co ten Harry nagadał Isab??!!
ma to odkręcić!! ale już!
było tak pięknie.. ;c