- Chodź Isabelle przedstawię Ci moich jełopów- powiedział Hazza a ja się zaśmiałam. Wyszłam z Harrym z imprezy na chwilkę w kierunku czterech chłopaków.
- Jełopy poznajcie Isabelle - wykrzyknął
- O siemka mam na imię Niall - powiedział mojego wzrostu " jełop " o blond czuprynie i błękitnych oczach
- Jestem Louis - krzyknął radośnie
- Głośniej się nie da ?! - zaczęłam
- Ocztwiście, że się da JESTEM Louuu.. . Nie dokończył, bo do buzi wsadziłam mu papier toaletowy. Zaśmialiśmy się. Zayn i Liam przywitali się normalnie. Weszliśliśmy spowrotem do klubu.Wypiłam kolejnego drinka i tańczyłam na parkiecie z Harrym nawet fajny jest. Wypiłam jeszcze czegoś i urwał mi się film
... Oczami Harry'ego...
Ta Isabel fajna jest, podoba mi się. Troche byłem w szoku, kiedy zobaczyłem ile wypiła. Wtedy zrobiła się odważniejsza. Tańczyła chyba z wszystkimi chłopakami. Znów wwaliła w siebie alkohol. Jakiś koleś przyczepił się do niej. Ufff odrzuciła go.
...Oczami Isabel....
Obudziłam się o 9 z strasznym bólem głowy. Chyba za dużo wypiłam . A raczej na pewno. Zaraz, zaraz nie jestem nawet we własnym pokoju. Był przepiękny. Wstałam i zobaczyłam loczka, który bacznie mi się przyglądał.
- No co ? - zapytałam
- Ładnie wyglądasz - odpowiedział. Dopiero wtedy zorientowalam się, że jestem w samej bieliźnie.
- Yhy. Oh my god - powiedziałam a Harry się zaśmiał. Poprosiłam żeby się odwrócił, a ten podglądał!!
- Nie podglądaj ! - krzyknęłam i szybko włożyłam to co miałam na imprezie. - Moja rodzina nie będzie zadowolona, że wracam rano- powiedziałam zła.
- Nie przesadzaj. Wczoraj poznałem Sophie i mówiła, że Cię zna i da Ci alibi na noc i cały dzisiejszy dzień. Uśmiechnęłam się to było miłe. - Tylko w co ja się ubiorę ? - spytałam
- Hmm możesz być tak - odpowiedział loczek.
Poszłam wziąć prysznic, uczesałam włosy jego szczotką. Hazza czekał na mnie z śniadaniem. Kilka kanapek zrobionych w dziwne minki. Roześmiałam się.Zjadłam dwie i zanim wzięłam się za trzecią to wpadli " jełopy "
- Siema !! - krzyknął Lou
- Znowu chcesz mieć papier toaletowy w ustach ?! - krzyknęłam a wszyscy się zaśmiali - Hej - dorzuciłam
- Czołem jełopy - rzygnął Harry
- Jak ja Cię kocham - dorzucił Lou i rzucił się na Hazzę. Ah tak Larry Stylinson .To takie słoskie.
- To co dzisiaj robimy - spytał Zayn
- Idziemy najpierw na lody- powiedziałam z entuzjazmem.
- Tak, to świetny pomysł- poparł mnie Niall , który wziął się za jedzenie mojej kanapki !
Wyszliśmy.Poszliśmy do jakiegoś spożywczaka i kupiliśmy sobie takie same lody. Oczywiście paparazzi. Głowa po imprezie mnie już tak nie bolała jak rano. Zayn miał strasznego kaca a pił mniej niż ja. Przekroczyliśmy próg ich domu.
- Ej powie mi ktoś co się ze mną działo na imprezie ? rzuciłam a chłopcy popatrzyli się
- No więc tak - zaczęło Hazziątko, zaczęłaś pić coraz więcej .Tańczyłaś chyba ze wszystkimi chłopakami. Ktoś się do Ciebie przyczebiał, ale go odrzuciłaś. Szalałaś bardziej niż Lou
- Oh my god - rzuciłam i strzeliłam facepalma. Chłopaki się zaśmiali.
- Dobra jełopy co dalej robimy ? - powiedzial loczek
- Mam pytanie - rzuciłam momentalnie
- Dawaj - dorzucił Niall
- Skoro lubicie się nazywać jełopami, to dlaczego nie zmienicie nazwy zespołu na " Jełopy" - powiedziałam a chłopcy wybuchli śmiechem
- W sumie to dlaczego nie ! - krzyknął przez śmiech Louis. Wtedy i ja się zaśmiałam.
- Może obejrzymy film ? - rzucil Harry - Horror - dodał
- O nie, boję się horrorów - powiedziałam
... Oczami Harrego...
To dobrze, że się boi. Może się do mnie przytuli ? Wybrałem straszny film. Sam się bałem . Nie pamiętam tytułu. W pewnym momencie Isab przytuliła się do mnie. To było niesamowite. Wyglądała tak słodko. Niestety film dobiegł końca. Dziewczyna odkleila się ode mnie. Wymieniliśmy się numerami.
...Oczami Isab...
Loczek jest bardzo fajny. Lubię go. Byłam szczęśliwa, że poznałam kogoś takiego. Idąc w stronę domu spotkałam Matt'a . Nosz kurwa !
- O idzie moja była - krzyknął
- Spierdalaj - odpowiedziałam
- Oj kotku daj spokój - powiedział
- Nie jestem twoim kotkiem - krzyknęłam i wbiegłam do domu. Oglądałam jakiś badziewny film. Nagle dostałam sms-a
" Hej tu Harry wpadnę do Ciebie jutro o 12 z moimi jełopami. Możesz zwołać swoich przyjaciół"
uśmiechnęłam się sama do siebie . Było już późno, więc poszłam spać.
...Następny dzień oczami Sophie...
Isab nie odzywała się do mnie co było dzienw. Postanowiłam ją odwiedzić. Wzięłam prysznic, ubrałam się i wyszłam w stronę jej domu.
- Dzień dobry jest Isab? - zapytałam, kiedy drzwi otworzyła jej mama
- Śpi w swoim pokoju. Możesz przy okazji zawołać ją na śniadanie - powiedziała,
Weszłam po cichu do jej pokoju. Fakt, jescze spała smacznie. Wzięłam telefon, ustawiłam na fula, przyłożylam jej do ucha i póściłam jakiś ryk.
- KURWA - krzyknęła głośno Isab , a ja zwijałam się ze śmiechu.
... Oczami Isab...
Zorientowałam się, że był to okropny żart ze strony Sophie. Turlała się ze śmiechu.
- Co Cię tak kurwa bawi ?! - zapytałam rozzłoszczona. Nie odpowiedziała.
Po chwili ogarnęła się i powiedziała:
- Twoja mama czeka ze śniadaniem idź ja ru poczekam. Wystrzeliłam jak z procy i pobiegłam na dół. Siedziała tam Alex, moja mama i mój tato, który szybko wżerał śniadanie.
- Słyszeliśmy z góry, że miałaś niezłą pobudkę- powiedziała przez śmiech Alex - Co dzis robisz ? - dodala.
- Idę do jełopów - powiedziałam
- Co ?! - spytał mój tato krztusząc się
- Do kolegów - odpowiedziałam. Alex się uśmiechnęła.
- Ładni? - zapytała moja siostra
- Tak i to bardzo - uśmiechnęłam się i puściłam jej oczko. Zrobiłam sobie dwie kanapki i kakałko. Wróciłam do pokoju, gdzie siedziała Sophie, która szperała w necie. Podeszłam bliżej a ona patrzyła się jakby zobaczyła wampira.
- Co się stało ? - zapytałam.
- Ty ty jesteś w necie - wydukała
- Pokaż - powiedziałam i rzuciłam się na kompa. Było tam zdjęcie, gdzie ja i Harry tańczymy oraz jak wracamy z impty.
- Chcesz poznać One Direction ? - zapytałam
- Bardzo - odpowiedziała
- To idziemy - Założyłyśmy buty i wysłałam sms-a do Harry'ego:
" Idę do was z koleżanką" . Po drodze spotkałyśmy Matt'a
- Kotku, wybacz mi - prosił
- Mówię Ci to po raz drugi, że nie jestem twoim kotkiem - rzuciłam i uciekłam.
...Oczami Hazzy...
Napisała yeah odczytaj:
" Idę do was z koleżanką " . Świetnie. Zacząłem tańczyć mój taniec radości. Powiedziałem chłopakom i odpisałem: " Czekamy" Zadzwonił dzwonek. Otworzyłem drzwi a tam ona...
- Cześć Harry - powiedziała Isab
- Cześć- rzuciłem i zawołałem moich jełopów.
- Sophie poznaj jełopów - powiedziała wesoło ruda Isab po czym Sophie się roześmiała. Zapoznaliśmy się i zdecydowaliśmy, że wyjdziemy do kina. Louis wychodząc poślizgnął się i zaliczył glebę. Isab i Sophie wybuchnęły śmiechem. Wyszliśmy zadowoleni na jakąś komedię. Była mega śmieszna. Dziewczyny płakały ze śmiechu. Isab pięknie wyglądała.
- Ten film był zajebisty- skomentowała roześmiana Isab
- Fakt - potwierdził Liam
- Co robimy ? - spytała sophie
- Chodźmy na spacer do parku - rzucił Zayn
- To dobry pomysł - powiedziałem
... Oczami Isab...
Wyszliśmy z kina i udaliśmy się w stronę parku. Po drodze spotkaliśmy Matt'a.
- Ledwo się ze mną rozstałaś a już kręcisz z innymi ? - wrzeszczał
- To nie ja Cię zdradziłam ! - wykrzyczałam . Był agresywny. Nigdy go takiego nie widziałam.
- Nie żałuję - powiedział - Teraz widzę jaka z Ciebie suka - dodał . Nie wytrzymałam i dałam mu z liścia. Odszedł i zlapał się za policzek. Sophie im wszystko powiedziała. Dostałam sms-a...
Wow! Świetnie!
OdpowiedzUsuńhaha a ten Matt to prawdziwy sku...
Emm nie będę przeklinać xD
boskie ^^
taka mała uwaga.. uważaj na błędy.