... Chłopcy z 1D
- Eloooo! - Liam dumnie wydarł się za Lou
- Elom. Co wy tu robicie?! - Ashan poprawił spodnie, żeby chłopcy nie zauważyli haha
Zayn popaczył się na Ashana, jak na wariata
- Co to za dziura z tyłu spodni? - wszyscy na raz zaczęli oglądać spodnie biednego bruneta. Śmiali się wniebogłosy - Przyszliśmy po was - Lou zobaczył marchewkę i zaczął się cieszyć.
Stopniowo wszyscy zaczęli wychodzić
- A wy? - zaraz pierdolnę Lou za tą ciekawość
- Mamy coś do załatwienia - Harry widocznie też miał ochotę mu jebnąć
***
- Czego chcesz?! - Harry błagalnie paczył się w moje lśniące paczadełka
- Wrócić
Po tych wszystkich dniach, przez które miał mnie w dupie? Co on sobie wyobraża? Że wrócę "od tak" do niego?! Niech się pierdoli! Najlepiej z własną ręką. Chociaż nie. Ręka to za dużo. Z długopisem!! Taaa. Zaraz mu jebnę
- Po tym wszystkim?!
- Przepraszam - spuścił głowę
- Wiesz co?!
- Co?
- Pierdol się. Pierdol się z długopisem - haha. Zachciało mi się śmiać
- Z długopisem?
- Tak, bo na rękę nie zasługujesz
Opuściłam to nędzne pomieszczenie i udałam się w kierunku domu. Oczywiście ten pacan, który niewiadomo co se myśli latał za mną. Jakbym była kocicą, która się goni. Grrrr ;/. Doszłam do domu, a tam? Ashan, Anne, Lou, Niall, Zayn, Liam czekają sobie pod moimi drzwiami. Szczerzą się jak do jakiegoś sera. Tylko, że Niall ma w ręku ser i się do niego szczerzy. Haha. WTF?!. Ciekawi mnie tylko jak Harold będzie ten tegas z długopisem. HAhahaha...
***
Obudziłam się o 5. Tsa normalka. Dzisiaj poniedziałek. Ubrałam się w TO (oprócz "portfela"). Zjadłam śniadanko, pomalowałam się i uczesałam i dumnie popatajtowałam do szkółki. No z plecakiem :D. Po drodze zgarnęłam Anne i Sophie. Sarah nie szła, bo bla bla bla. Nie słuchałam jej, kiedy gadała przez telefon :D. No czo? Myślami byłam z Harry'm <33. Nie, wróć! Myślami byłam z... yyyyy misiem. Haha.
- Amy, czego Cię w piątek w szkole nie było? - przypęzła Claudia
- Bo tak - przypęzł jakiś koleś. Claudia zwiała. Haha
- Elo maleńka. Co robisz wieczorkiem?
- Elo. Będę siedzieć na dupie i marzyć o tobiem.Wiesz? - to typowy babiarz, więc sarkazm jest odpowiedni. Chłopak uśmiechnął się. Poker face
- A może byś poszła ze mną... na randkę? - hahahahahahhahaha .Czy on siebie słyszy? Niech mnie pocałuje w dupe. Chociaż. Mogę sobie z niego jaja porobić?
- No w sumie. O niczym innym nie marzę - hahaha. Czy on właśnie myśli, że dałam się zwieść? OOO wiem! Rozkocham go i rzucę! Niech wie, co to ból
- Przyjadę o 20 - z triumfalnym uśmiechem odszedł. Boże jaka ciota. Mam pomysła hahahaha...
Po lekcjach szybko poszłam do domu. Rzuciłam plecak w kąt i do domu 1D. Wbiegłam jak jakaś oparzona.
- Lou. Mogę Cię prosic? Sprawa hahaha poważna - zadowolony Lou podszedł. Opowiedziałam mu o swoim planie, a ten zdychał ze śmiechu. Hahaha
- Niezłe. Hahaha. Mogę powiedzieć El?
- Tak. Ale NIKOMU więcej - zadowolona wyszłam od niego. Poszłam jeszcze do Zayn'a i poplotkowaliśmy jak prawdziwe 2 kobiety. Haha.
Nadeszła 18. Zaczęłam się szykować. Przebrałam się w TO. Haha. Sukienka ledwo mi tyłek zakrywała. To już dobrze. Zrobiłam trochę mocniejszy makijaż, warkocza na bok. O tak! Ktoś zapukał
Otworzyłam. W drzwiach stał "ten koleś"
- O kur... Nie wiedziałem, że można tak dobrze wyglądać - jeje punkt 1 poszedł zgodnie z planem. Dał mi róże i zabrał gdzieś autem.
- Gdzie jedziemy?
- 30 km poza Londynem
Uśmiechnął się. Koniec końców. Złapała nas policja. Haha za szybka jazda :D. Ograniczenie 80 km na godzinę, a koleś jechał 81. Hahahaha. Zgon. Mandat 50 funtów. Hahahah. No to się uśmiałam. O fuck. Mój brzusio.
Ten koleś wrócił do jazdy. Zatrzymał się na chwilę i zaczął śmiać. Walnęłam go w łeb i puściłam radio. Leciała akurat piosenka: " Jennifer Lopez ft Pitbull on the floor". Tzn dopiero puścili
- Ja tu sram! Namoknę - zaczęłam śpiewać słowa przeróbki tej piosenki, a koleś w brecht
- Weź z tym sraniem haha - poker face
- Wiesz. Jadę z tobą na randkę. Jak masz na imię?
Zapowiada się ciekawa randka...
---------------------------------
Haha. Rżę i rżę. HAha. 1 kom ma być

Hahahahahhahahahahah ten rozdział doprowadza mnie to stanu śpiączki śmiechowej xd <*.* wynalazłam nową śpiączkę >No więc. Jest boski czekam na dalszy rozdział :))
OdpowiedzUsuńSuuper! Dawaj kolejny!
OdpowiedzUsuńZajebiste! Pisz dalej! Bede czytac!
OdpowiedzUsuńKocha, to opowiadanie xd
buziaki
Julka.
Thiѕ is my first time go to ѕee at herе аnd і am actually impressed to read everthing at one plaсе.
OdpowiedzUsuńHere is my webpage :: payday loans
Its lіkе yоu rеad mу mind! Υou seem tо know sο much abοut this,
OdpowiedzUsuńlike уou wгote the boοκ іn it oг somеthing.
ӏ think that you сan dο wіth
ѕome piсѕ tо drivе the mesѕage home a bіt, but іnѕtead оf that, thiѕ iѕ grеat blοg.
А gгeat гeаd. I ωill definіtely be baсk.
Τake a lоok at my weblog - Instant Payday Loans
I wаs reсommended this website by my cousin.
OdpowiedzUsuńI'm not sure whether this post is written by him as no one else know such detailed about my problem. You are amazing! Thanks!
my web-site ... Payday Loans